Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, kwietnia 18, 2022

Dzieje Tristana i Izoldy - streszczenie bardzo szczegółowe

Dzieje Tristana i Izoldy - streszczenie bardzo szczegółowe

 Rozdział Jedną z najbardziej znanych legend arturiańskich są "Dzieje Tristana i Izoldy", które w polskich szkołach do dzisiaj czyta się jako lekturę szkolną. W tym odcinku przedstawiam bardzo szczegółowe streszczenie tej powieści, przepełnionej miłością, niebezpiecznymi przygodami, walką i fantastycznymi stworzeniami.



czwartek, marca 11, 2021

Piekło Dantego - "Boska komedia" w skrócie

Piekło Dantego - "Boska komedia" w skrócie

Miejsce, w którym ludzie są karani po śmierci za swoje grzechy istnieje prawie w każdej religii. Dlatego właśnie jedną z najbardziej przerażających rzeczy jest wizja piekła, a w szczególności wizja piekła Dantego Alighieri - włoskiego poety, twórcy "Boskiej komedii". Stworzył on poemat, który mocno wpłynął na postrzeganie życia po śmierci w kulturze europejskiej. Dzięki temu materiałowi dowiesz się ile wspólnego ma wizja piekła Dantego z wizją chrześcijańską oraz jakie grzechy decydowały o tym, do którego kręgu piekielnego trafiało się po śmierci.



środa, września 25, 2019

Człowiek, który był Piotrusiem Panem

Człowiek, który był Piotrusiem Panem
Odkąd pamiętam chciałem pozostać wiecznym chłopcem, tak samo jak Piotruś Pan. Marzyłem, żeby zanurzyć się w świecie wyobraźni, przygód, zabaw, i pozostać tam na zawsze. Może dlatego, gdy dorosłem tak bardzo zainteresowałem się pisarstwem. Możliwość przebywania w niezwykłym magicznym świecie, gdzie wszystko zależy od siły naszej fantazji jest uzależniająca. Władza, którą dostaje taka osoba nad postaciami z historii, nad przebiegiem wydarzeń, nad wyglądem każdej lokacji, nad charakterem protagonistów i antagonistów wyzwala najwspanialsze uczucia, które sprawiają, że można stać się uczestnikiem każdej przygody. Sen staje się rzeczywistością, gdy mocno w niego uwierzymy. Choć, dorastając, często słyszymy, że mamy być poważni, spokojni, trzeźwo patrzący na świat, realistyczni, to zawsze z chęcią i radością wracamy do naszej "Nibylandii", nie bacząc na to, co powiedzą inni. Dla starszych są to kina, teatry, książki, podróże, a dla dzieci przede wszystkim zabawa. Lecz w świecie wyobraźni wszyscy znowu stajemy się małolatami pragnącymi wolności, radości i szczęścia. Wkraczamy w inny wymiar, w którym czekają nas kolejne niezwykłe przygody. Umberto Eco powiedział kiedyś, że "Kto czyta książki - żyje podwójnie". Te słowa można rozwinąć, mówiąc, że kto żyje w świecie wyobraźni - żyje tysiącem żyć. Najlepiej rozumiał to sir James Matthew Barrie  - twórca "Piotrusia Pana".



Przez długi czas "Piotruś Pan" był moją ulubioną bajką. Obejrzałem wszystkie jej wersje, włącznie z teatrzykiem cieni, który wyświetlany był na suficie - to było naprawdę magiczne doświadczenie. Zawsze, gdy wspominam tamte czasy ogarnia mnie nostalgia. Powrót do czasów dzieciństwa i możliwość pozostania wiecznym chłopcem sprawia, że wyzwalają się we mnie dawno zapomniane uczucia. Jednak wraz z wiekiem coraz mniej interesowały mnie zabawy, bajki i zagłębianie się w świat marzeń. Czułem, że moje życie jest coraz bardziej poważne, ale jednocześnie coraz bardziej smutne. Egzystowałem w świecie bez wyobraźni zanurzony w prawa logiki i twardych reguł, które wpoili mi rodzice. "Nie jesteś już dzieckiem" - powtarzali. Stałem się więc dorosłym i jak każdy dorosły, siadałem wieczorem przed telewizorem i oglądałem wiadomości. Pewnego razu właśnie ta powtarzalna czynność sprawiła, że moje życie zmieniło się diametralnie.

Jak zawsze rozsiadłem się na kanapie i włączyłem ten świecący, uzależniający ekran. Zamiast wiadomości zobaczyłem, że za chwilę zaczyna się film pod tytułem "Marzyciel". Słyszałem, że to dobra produkcja i stwierdziłem, że warto obejrzeć, aby w przyszłości mieć jakiś temat do dyskusji z innymi ludźmi. Nie spodziewałem się, że to dzieło kinematograficzne wywrze na mnie tak ogromny wpływ. Marzyciel... Dorosły człowiek, który zagłębia się w marzeniach i fantazji, zarabia na tym spore pieniądze, jest sławny, szczęśliwy i niczego się nie wstydzi. Chciałem być taki jak on. Chciałem być człowiekiem, którego nazywano Piotrusiem Panem. Zacząłem, więc czytać, dowiadywać się kim był J.M. Berrie.

Urodził się 9 maja 1860 roku w mieście Kirriemuir w Szkocji. Był dramatopisarzem, tworzył powieści, a najbardziej znany stał właśnie dzięki Piotrusiowi Panowi. Od dziecka pragnął zostać pisarzem, zagłębiał się w dzieła takich autorów jak: Juliusz Verne, Thomas Mayne Reid i James Fenimore Cooper. Mimo ogromnego sprzeciwu swoich rodziców, dał radę spełnić swoje marzenie, ale nie od razu. Po studiach zaczął pisać do gazety, został dziennikarzem. Nie zapomniał jednak o swoim prawdziwym celu i już w 1888 roku wydał dzieło pod tytułem Better Dead, które środowisko pisarskie jako pierwszą z jego powieści przyjęło dość dobrze. Później zaczął wydawać kolejne teksty, które przyniosły mu sławę. Podczas swojej podróży poślubnej kupił psa, którego nazwał Portos - zwierze to odegrało ogromną rolę w życiu pisarza.

Jednak najbardziej ciekawa w jego życiu jest jego relacja z rodziną Sylvii Llewelyn Davies. To właśnie oni zainspirowali go do napisania "Piotrusia Pana". Dokładnie tak jak w filmie "Marzyciel" - do ich pierwszego spotkania doszło w  Ogrodach Kensingtońskich. Tam też Barrie poznał jednego z synów Sylvii imieniem Peter. Zaprzyjaźnił się z całą rodziną i bardzo często ją odwiedzał. Choć mąż Sylvii nie był zbyt zadowolony z tego faktu, to cała reszta zaprzyjaźniła się tak mocno, że po śmierci pana i pani domu Llewelyn Davies, Barrie został opiekunem ich dzieci. Czas, który z nimi spędził był pełen zabaw i radości. Wszyscy razem wskakiwali do świata wyobraźni, tworząc niesamowite historie, które twórca Piotrusia Pana wykorzystywał później w swoich opowiadaniach. Po jakimś czasie rozwiódł się ze zdradzającą go żoną. Gdy przeczytałem o tym wydarzeniu, zrozumiałem, że przez cały czas postrzegałem Barriego nie tak jak powinienem. Widziałem go jako dorosłego człowieka, który uciekł od odpowiedzialności i obowiązków, żeby znów stać się dzieckiem. Nie była to prawda. Twórca Piotrusia Pana był dorosły, dorosły pozostał. Jednak posiadł on umiejętność, którą ja odkryłem dopiero niedawno. Potrafił rozdzielić życie dorosłe, swoje obowiązki z życiem, które motywowało go do dalszej pracy - z życiem jako Piotruś Pan. Pomyślałem, że tak musi czuć się każdy dorosły, który bawi się i uczy swoje własne dzieci. Wtedy zrozumiałem, że w mojej wyobraźni nie ma nic złego, gdyż mogę ją przekładać na życie dorosłe, a dzięki marzeniom robić coś dobrego - wychowywać dzieci, pisać książki, tworzyć niesamowite historie oraz rozwijać się duchowo.

James Matthew Barrie zmarł w Londynie 19 czerwca 1937 roku, lecz dzięki jego historii doszedłem do wniosku, który zmienił moje życie. Trzeba podążać za swoimi marzeniami, nie ważne jak bardzo byłyby niemożliwe do spełnienia. Nie wolno wypierać się swojej wyobraźni, nie ważne jak bardzo byłaby wybujała. Mam nadzieję, że kiedyś będę miał dzieci, z którymi będę znów mógł wkraczać do wyimaginowanego świata pełnego przygód i radości. Tymczasem poświęcę się pisaniu i odkrywaniu kolejnych ciekawych historii ludzi - tych prawdziwych i tych stworzonych przez pisarzy czy reżyserów - aby w przyszłości móc powiedzieć: "Jestem marzycielem i nie wstydzę się tego!". James Matthew Barrie to osoba, której historię poznałem przypadkiem, osoba, która nie żyje już od wielu lat, ale mimo to zmieniła moje życie i dzięki niemu już wiem, że w marzeniach nie ma nic złego, a w głębi duszy wszyscy jesteśmy Piotrusiem Panem.

sobota, marca 09, 2019

Imiona wymyślone przez pisarzy

Imiona wymyślone przez pisarzy
Imię, które nadają nam rodzice zazwyczaj zostaje zainspirowane imionami naszych przodków lub jakichś sławnych osobistości. Dawniej imiona tworzono, przypisując im magiczne właściwości. Chodzi o to, że w wielu kulturach uważano, że nadanie dziecku odpowiedniej nazwy zadecyduje o tym kim będzie w przyszłości. Tak na przykład Mirosław (z członów mir - pokój i sław - sława) oznacza "ten, który sławi pokój". Miało to decydować o tym, że w przyszłości Mirosław będzie człowiekiem pragnącym pokoju.

Jednak nie wszystkie imiona powstały w ten sposób. Wielu autorów, aby dodać swojemu bohaterowi oryginalność, nadawało mu imię, które sami wymyślili. Później zaczęto nazywać prawdziwych ludzi tak jak bohaterów ulubionych dzieł literackich, aż w końcu stworzone przez pisarzy imiona stały się czymś normalnym, popularnym i modnym. Autorzy tworzyli je poprzez odniesienie się do dawnych tradycji kreowania imion (np. Lesław), poprzez odwołanie się do już istniejących nazw obiektów lub przedmiotów (np. Dąb),  odniesienie się do charakterystycznych cech wyglądu (np. Calineczka), do cech określających postać (np. Waligóra) lub poprzez zainspirowanie się słowami z innego języka (np. Kordian, Grażyna). Istnieją także imiona, które autorzy tworzyli z wymyślonego przez siebie języka (np. Aragorn).


książki

Poniżej znajdziecie listę kilku wybranych imion literackich, które mogą zainspirować was do nazwania którymś z nich waszego dziecka:

Anhelli - wymyślone przez Juliusza Słowackiego i nadane głównemu bohaterowi z poematu o tym samym tytule. Etymologia tego imienia prawdopodobnie ma jakiś związek ze słowem "piekło" (ang. hell).

Aragorn - stworzył je J.R.R. Tolkien dla jednego z głównych bohaterów powieści "Władca Pierścieni". Z sindarinu, czyli z języka wymyślonego przez autora mitologii Śródziemia, oznacza "Poważany Król", od słów aran - król i (n)gorn - poważany.

Balladyna - kolejne imię stworzone przez Juliusza Słowackiego. Występuje w powieści o tym samym tytule i nawiązuje do gatunku literackiego popularnego w epoce romantyzmu, czyli ballady.

Calineczka - w oryginale brzmi Tommelise, co wzięło się od duńskiego słowa "kciuk". Polski tłumacz podczas przekładu odwołał się do jednostki długości, czyli cala - 2,54 centymetra. Inni tłumacze nazwali tę postać "Paluszka" lub "Odrobinka". Imię Calineczka pierwszy raz pojawia się w baśni Hansa Christiana Andersena w drugim tomie zbioru "Baśni dla dzieci".

Dąb - męskie imię, które ewidentnie odwołuje się do rodzaju drzewa. Ma oznaczać siłę i szlachetność. Używa go rycerz z  powieści "Krzyżowcy" Zofii Kossak.

Fiona - chyba każdemu Fiona kojarzy się z ukochaną Shreka. Jednak imię to zostało stworzone przez szkockiego poetę Jamesa Macphersona. Użyte w "Pieśni Osjana" zostało spopularyzowane w Anglii i Szkocji. Podobno pochodzi od irlandzkiego słowa fionn, które oznacza kogoś "sprawiedliwego", "uczciwego". Możliwe też, że wywodzi się od imienia - Fionnghal.

Grażyna - Adam Mickiewicz wymyślił to imię dla tytułowej bohaterki swojego poematu. Stworzył je z litewskiego słowa graži , które oznacza piękną. W Polsce, choć dla niektórych to imię dziwnie brzmi, często nadawane jest nowo narodzonym dzieciom.

Kordian - czyli "dający serce". Pochodzi od łacińskiego cordis i zostało stworzone przez Juliusza Słowackiego, który nadał to imię tytułowemu bohaterowi swojego dramatu.

Lesław - powstało w XIX wieku na wzór staropolskich imion, które składały się zazwyczaj z dwóch członów i decydowały o danych cechach charakteru człowieka. Dawni Słowianie nadawali mężczyzną imiona dopiero w czasie postrzyżyn, czyli podczas rytualnego obcinania włosów. Twórcą imienia Lesław może być Roman Zmorski, autor poematu o takim właśnie tytule. Żeński odpowiednik to Lesława. Imię ma jakiś związek ze słowem "sława".

Nemo - z łacińskiego oznacza "nikt". Imię stworzone zostało przez Juliusza Verne’a i użyte w powieściach "Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi" oraz "Tajemnicza wyspa", gdzie jednym z głównych bohaterów był kapitan Nemo - wynalazca, podróżnik, budowniczy i dowódca okrętu podwodnego Nautilus. W pierwotnej koncepcji kapitan Nemo miał być Polakiem, weteranem powstania styczniowego.

Ligia/Kallina - bohaterka powieści Henryka Sienkiewicza pod tytułem "Quo vadis". Z greckiego słowa ligus oznacza "czysty głos". Było to także imię jednej z mitycznych syren, córki boga Acheloosa. W poemacie Edgara Allana Poe brzmiało Ligeia. W wersji Ligia zostało pierwszy raz użyte przez Henryka Sienkiewicza.

Pamela - imię dla dziewczynki, które, wymyślone zostało przez poetę Philipa Sidneya w XVI wieku na użytek poematu "Arkadia". Powstało z połączenia greckich słów pan - wszystko i meli - miód. Mogło to oznaczać "niezwykle słodka".

Piętaszek - takie przezwisko nosił bohater powieści  Daniela Defoe "Przypadki Robinsona Crusoe". Jedyny ocalały z zatopionego przez fale statku Robinson poznaje na wyspie czarnoskórego mężczyznę, ratując go z rąk ludożerców i kiedy zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie wypowiedzieć jego prawdziwego imienia, nadaje mu przydomek Friday, co na polski przetłumaczono jako Piętaszek - właśnie w piąty dzień tygodnia Robinson spotkał swojego przyszłego towarzysza niedoli.

Waligóra i Wyrwidąb - są to bohaterowie starosłowiańskiej baśni, gdzie imiona zostały bohaterom nadane ze względu na ich niezwykłe zdolności. Waligóra był w stanie jednym ciosem zmiażdżyć potężną górę, a Wyrwidąb bezproblemowo wyrywał drzewa razem z korzeniami.

Żywila - kolejne imię, które stworzył Adam Mickiewicz. Wywodzi się od złączenia imion dwóch starosłowiańskich bóstw: Żywie i Zizili.

Jeśli chcecie poznać więcej imion literackich, albo etymologię własnego imienia to dajcie znać w komentarzach, a ja przygotuję dla was kolejny artykuł.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Redakcja Erudyta , Blogger