W tym filmie odkryjemy fascynujący świat edukacji i postawimy pytanie, które wielu z nas z pewnością sobie zadaje: „Dlaczego w szkołach uczą bezużytecznych rzeczy?”. Zapraszam Cię do głębokiego zastanowienia się nad tym, dlaczego niektóre umiejętności zdobywane w szkole trudno przekształcić w praktyczne doświadczenie życiowe.
Cruithne to planetoida, która przez niektórych nazywana jest "drugim księżycem Ziemi". Czy to możliwie, żeby nasza planeta miała jeszcze jeden księżyc, a my do tej pory nic o tym nie wiedzieliśmy? W jaki sposób Cruithne porusza się w Układzie Słonecznym i co właściwie oznacza ta dziwnie brzmiąca nazwa? Już tłumaczę.
Siedem kategorii w Redakcji Erudyta to nawiązanie do septem artes liberales (siedmiu sztuk wyzwolonych), czyli siedmiu dyscyplin nauki, które były podstawą nauczania w starożytnym Rzymie i średniowiecznej Europie. Dzieliły się na dwie grupy:
Trivium (trzy drogi wiedzy)obejmujące - gramatykę, dialektykę oraz retorykę
Quadrivium (cztery drogi uczoności), na które składała się- muzyka, arytmetyka, geometria i astronomia.
Dopiero, gdy zakończyło się naukę trivium można było przystąpić do kolejnego etapu jakim było quadrivium. Po zdobyciu całej tej wiedzy otrzymywało się tytuł magistra.
Siedem sztuk wyzwolonych i odpowiadające im planety (Tübinger Hausbuch, XV w.)
Wśród dzikich, bujnych krzewów, zdrewniałych, poskręcanych lian i wysokich, ciemnych drzew amazońskiej dżungli (zwanej zielonymi płucami świata) nad rzeką Maici spotkać można dziwne indiańskie plemię zwane Pirahã. Ta niezwykła nazwa przypominająca słowo "pirania" i charakterystyczna hiszpańska fala nad literką "a" sprawia, że zaczynamy zastanawiać się nad etymologią tego wyrazu. Wgłębiając się bardziej w temat, możemy dowiedzieć się, że słowo to pochodzi z brazylijskiej odmiany języka portugalskiego, a więc doprowadza nas to do prostego wniosku mówiącego, iż Indianie Pirahã żyją po brazylijskiej części gęstej puszczy. Sami siebie jednak nigdy by nie nazwali w ten sposób. Swój lud określają słowem Híaitíihí, co dosłownie oznacza "prości". Nie chodzi im o to, jak można by przypuszczać, że uważają siebie za ludzi skromnych, prostych, miłujących codzienne wygody życia, lecz o to, że każdego człowieka spoza ich plemienia uważają za "krzywego" (xapagáiso), czyli nienormalnego, odbiegającego od normy. Oni są zwykli, poprawni, prawidłowi, prości, normalni, a wszystko, co obce, cała reszta jest nienormalna, krzywa. Przynajmniej tak ja rozumiem tę zawiłą interpretację. A skoro już o zawiłości mowa to właśnie jej brak jest tak ciekawy w kulturze Indian Pirahã.
Choć plemię to było dawniej znacznie większe to dzisiaj ich liczbę określa się na około trzystu członków. Zajmują się głównie zbieractwem i polowaniami, jak większość południowoamerykańskich plemion. Wyróżniają się tym, iż nie znają liczb. Amerykański lingwista i były misjonarz Daniel Leonard Everett próbował nauczyć arytmetyki paru przedstawicieli tej społeczności, ale niestety bezskutecznie. W nauce byli tak oporni jak płaskoziemcy czy antyszczepionkowcy. W ogóle nie rozumieli pojęcia ilościowości, nie umieli dodawać, nie znali wcale liczebników. Próba przekazania im umiejętności liczenia w języku portugalskim okazała się być tylko stratą czasu.
Jedyne, co potrafią powiedzieć ci rdzenni Amerykanie to "hoi", co oznacza w wolnym tłumaczeniu "mało", wiedzą także jak powiedzieć "więcej" (baagiso). Przecież w każdym społeczeństwie musi pojawić się ten syn sąsiadki, który złowił "więcej" ryb, ma "więcej" dzieci i ogólnie ma "więcej" zalet.
A skoro już o rodzinie mowa to Indianie Pirahã nie znają się na pokrewieństwie. Wiedzą tylko kto jest ich ojcem, matką, bratem, siostrą, synem, córką, ale nie zdają sobie sprawy, że mają na przykład dalekiego kuzyna, który jest synem siostry dziada macierzystego ze strony szwagra.
Co ciekawe Indianie ci nie znają historii swojego ludu. Wcale! Nie przekazują sobie opowieści o dawnych dziejach i nie posiadają mitologii. Ich historia sięga tak daleko jak pamięć najstarszego z członków plemienia. Wyobraźcie sobie teraz, że wszystko, co wiecie o historii waszego kraju sięga do czasów waszego dziadka czy babci i nie macie nawet potrzeby, aby sięgać głębiej. Dla mnie to niesamowicie dziwne uczucie.
Religia jaką wyznają przypomina wierzenia animistyczne, czyli uważają, że wszystkie przedmioty nieożywione posiadają swego rodzaju duszę. Wierzą w xigagaí - "istoty bez krwi", znaczy duchy funkcjonujące w swojej duchowej sferze. Poza tym nie mają jakiś specjalnych rytuałów czy typowych dla innych religii elementów. Nie za bardzo obchodzi ich to co dzieje się po śmierci i nie interesuje ich w jaki sposób został stworzony świat. Kultura, w której żyją mocno związana jest z tym co "krzywe" i "proste". Świat duchowy, to co jest poza zasięgiem zmysłów, lub coś co nie jest doświadczeniem bezpośrednim określają jako xibipíío - niepostrzegane. Robią także amulety do odstraszania demonów. Ciekawe, czy gdyby któryś z nich zgubił amulet to zorientowałby się, że ma ich mniej niż przedtem. W końcu jakby to policzył skoro nie zna liczb? Pewnie stwierdziłby, że ma hoi amuletów.
Nie znają kolorów, a mało prawdopodobne, żeby wszyscy byli tam daltonistami. O nie! Nie są daltonistami. Oni po prostu wolą używać porównań, mówiąc, że coś jest "jak liść", czyli zielone, albo "jak krew" - czerwone.
Jest to lud niezwykle lubujący się w hartowaniu. Raz na jakiś czas głodzą się celowo, nawet, jeśli pożywienia mają pod dostatkiem. Po prostu uważają, że każdy powinien być tigisái (twardy) - tego właśnie potrzeba naszej europejskiej młodzieży. Zamiast spać po osiem godzin, wolą robić dwugodzinne lub piętnastominutowe drzemki w ciągu dobry. Prawdopodobnie przyzwyczaili się do takiego stylu życia i pasuje im to, w przeciwieństwie do mnie, śpiącego raz po trzynaście, raz po cztery godziny w ciągu nocy.
Ich mowa bardziej przypomina gwizdanie, pomrukiwanie, śpiewanie niż wyraźne przekazywanie słów składających się z liter i sylab - coś jak u małych dzieci lub tych z wyraźnymi objawami udaru słonecznego. Wystarczy spojrzeć na ten film:
Ponoć takie porozumiewanie się pomaga podczas polowań. Zmiana tonu wypowiadanego słowa może całkowicie zmienić jego sens. Ich język jest tak ubogi, że posiada tylko osiem spółgłosek i trzy samogłoski, nie znajdziecie tam zdań złożonych, nikt nie stosuje takich słów jak "proszę", "dziękuję", "przepraszam". Indianie Pirahã posiadają bardzo rozbudowane słownictwo dotyczące flory oraz fuany, swój język nazywają xapaitíiso, jest on jedynym językiem z rodziny mura, który zachował się do dzisiejszych czasów i jest tak ubogi, że wyraz -baíxi oznacza zarówno matkę jak i siostrę. Właśnie dlatego język pirahã jest obiektem zainteresowań wielu lingwistów.
Między innymi Daniela Everetta, który porzucił religię chrześcijańską i postanowił zostać ateistą. Stało się to właśnie pod wpływem badań nad ludem Pirahã. W 1978 roku trafił do wioski Indian, leżącej nad rzeką Maici. Został tam wysłany, jako misjonarz w celu nauczenia się języka tubylców i nawrócenia ich na wiarę chrześcijańską. Indianie jednak nie potrafili zrozumieć, do czego potrzebne byłoby im zbawienie jakie oferował Jezus Chrystus, nie rozumieli także jak to możliwe, że Everett nie zna swojego zbawiciela osobiście, bowiem Pirahã nie przekazują sobie historii o przodkach i jak już wspomniałem - dawnych dziejach. Indianie nie czuli żadnego poczucia braku spełnienia, braku satysfakcji, czy czegokolwiek co miałoby ich niepokoić na tym świecie, a pojęcia tamtego świata tym bardziej nie byli w stanie zrozumieć. Nie chcieli również uczyć się innych języków, gdyż twierdzą, że mogliby w ten sposób zatracić własną tożsamość. Ciekawe, że tak bardzo przejmują się swoją kulturą, nie dbając wcale o własną historię.
Czytając o tych niezwykłych ludziach można dojść do wniosku, że są oni plemieniem bardzo, bardzo ograniczonym umysłowo, lecz dla lingwistów jest to zagadka i interesujący temat, który nasuwa inny wniosek: "język kształtuje sposób myślenia" - Tak twierdzi psycholingwista Peter Gordon z nowojorskiego Columbia University. Uważa on, że jesteśmy w stanie wyobrazić sobie jedynie te rzeczy, dla których znamy już słowa. A jako, że Indianie Pirahã nie mają czasu przeszłego (istnieje dla nich tylko teraźniejszość) to nie zdają sobie sprawy z tego, że można o przeszłości opowiadać.
Prace Daniela Everetta są z pewnością bardzo interesujące, ale próba obalenia teorii Chomsky’ego wydaje mi się być zwykłą pomyłką, a twierdzenie, że myśli kształtują nasze słownictwo nie mogą być precyzyjnym wytłumaczeniem jakiejkolwiek zagadnienia. Przecież każdy z nas jest w stanie wyobrazić sobie zapach trawy po deszczu, ale w języku polskim nie istnieje odpowiadające temu zjawisku słowo. W języku angielskim jest to petrichor. Ciekawe, prawda?
Może i nie mam racji, ale myślę, że przez umiejętność odpowiedniego przekazania wiedzy i ćwiczenie umysłu możemy kiedyś nauczyć się pojmować rzeczy, których nasi przodkowie nigdy nie potrafiliby sobie wyobrazić. Poza tym jak powstałyby słowa, gdybyśmy nie byli wstanie pojąć tego, iż można nazwać coś, czego do tej pory nie znaliśmy? Pirahã nie są zbyt chętni do uczenia się innych języków, dlatego sami pokazują, że nauczenie ich czegokolwiek będzie bardzo ciężkie, ale NIE niemożliwe. Takie jest moje zdanie.
W sercu amazońskiej dżungli dalej można spotkać tajemniczy lud, który siebie nazywa "prostym". Rzeczywiście jest to lud bardzo prosty i bardzo prosto pojmuje świat. Z pewnością są oni jednym z ciekawszych zjawisk, jakie wciąż możemy znaleźć w tym niesamowitym świecie.
Alternatywne tytuły: Jak lepiej zapamiętywać? Jak się łatwiej uczyć? Sposoby na łatwiejsze zapamiętywanie i naukę.
Żeby się czegoś nauczyć, najpierw trzeba nauczyć się uczyć. Oglądając ten krótki film, poznacie sposoby na prostsze i szybsze zapamiętywanie, dowiecie się o trikach, które pozwolą wam łatwo nauczyć się dat historycznych, listy zakupów, imion nowo poznanych osób, lepiej grać w karty i sprawniej przygotować się do ważnego egzaminu. Dzięki temu odcinkowi nauka nie będzie już dla was problemem, a stanie się przyjemnością!
Literatura to najprościej tłumacząc - wszystkie „sensowne twory słowne”. Więc, aby móc umiejętnie operować słowem, trzeba najpierw znać zasady pisowni i prawidłowej wymowy. W dzisiejszych czasach ludzie używają wielu skrótów, zapożyczeń i makaronizmów, co powoduje błędy w najprostszych sprawach związanych z wymową i pisownią. W tym odcinku przedstawię wam najpopularniejsze błędy językowe, które przytrafiły się każdemu przynajmniej raz w życiu.
Jaka jest różnica między mitologią, a religią? Pewnie wielu z was się nad tym zastanawiało. Czy są to sprawy, które przeplatają się ze sobą, różnią, a może jest to po prostu jedno i to samo? Obejrzyjcie odcinek, a wszystkiego się dowiecie.
Zastanawialiście się kiedyś jakie jest największe żyjące zwierzę na świecie? A może chcieliście się kiedyś dowiedzieć czy legendy o krakenie - mitycznym stworzeniu przypominającym kałamarnicę - są prawdziwe? Może ktoś z was czytał "Moby Dick'a" Hermana Melville'a i zastanawiał się czy ta historia mogła wydarzyć się naprawdę? Albo rozmyślaliście na temat tego czy wieloryb mógłby połknąć człowieka w całości? Mnie często dręczyły te pytania dlatego w końcu postanowiłem sobie na nie odpowiedzieć, a następnie przekazać zebraną przeze mnie wiedzę innym. Tak właśnie powstał odcinek o sześciu największych żyjących zwierzętach wodnych na świecie.
Liczba π jest stałą matematyczną odgrywającą bardzo ważną rolę w naukach ścisłych takich jak fizyka i matematyka. Każdy zna jej przybliżenie, czyli 3,14, jednak nie każdy zna jej historię, zastosowanie w niektórych działaniach matematycznych oraz jej niezwykłą specyfikę, która kształtuje cały nasz świat. Jeśli jesteście ciekawi jak daleko po przecinku sięga ta liczba obecnie, kto jest mistrzem w jej zapamiętywaniu, w którym miejscu w Biblii jest wspomniana i jak niegdyś ją określano to zapraszam na dzisiejszy odcinek o liczbie Pi zwanej także ludolfiną.
Kim byli chąśnicy i skąd pochodzili? Co mają wspólnego z Polakami i ze skandynawskimi wikingami? Skąd wzięła się nazwa wiking i co oznacza? Czym była bitwa pod Zingst i jak nazywano słowiańskie wersje drakkarów? Tego wszystkiego dowiedzie się w dzisiejszym odcinku!
Jestem pasjonatem zdobywania i rozpowszechniania wiedzy. Uważam, że nauka może być przyjemna oraz zabawna. Lubię poznawać, uczyć się, badać, podróżować, odkrywać tajemnice świata, a później o nich pisać. Moje zainteresowania to rzetelne wyszukiwanie ciekawostek, oglądanie filmów, sport, rysowanie, czytanie, pisanie i obalanie mylących mitów. Zapraszam wszystkich na mojego bloga oraz kanał na YouTube, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie!